Politicalpedia
Business

Po hossie na GPW: Czy rekordowe wzrosty mają jeszcze potencjał?

GPW w natarciu: które spółki mają jeszcze potencjał, a które już go wyczerpały?

By Priya NairPublished 19 June 2026· 2 min read
Po hossie na GPW: Czy rekordowe wzrosty mają jeszcze potencjał?
Po hossie na GPW: Czy rekordowe wzrosty mają jeszcze potencjał?

Warszawska giełda wspięła się na historyczne szczyty, ale inwestorzy muszą dziś odróżnić trwałe fundamenty od zwykłego nadrabiania zaległości.

Warszawski parkiet przeżywa jeden z najbardziej intensywnych okresów w swojej historii. Indeks WIG przekroczył poziom 138 tys. punktów, a ponad 50 spółek z szerokiego rynku ustanowiło w 2026 roku własne rekordy kursów. Po rajdzie, który przyniósł 45 proc. wzrostu w 2025 roku i kolejne 18 proc. w bieżącym, wielu graczy czuje niepokój. Czy to już czas, aby wycofać się z rynku, czy może gpw ma jeszcze potencjał do dalszych zwyżek?

Mechanizmy napędzające rynek

Wzrosty nie biorą się z próżni. Część analityków wskazuje, że obecna hossa to w dużej mierze efekt nadrabiania wieloletniego dyskonta wobec rynków zachodnich. Polskie spółki, historycznie zdeprecjonowane, przyciągnęły kapitał dzięki boomowi surowcowemu oraz roli polskiej gospodarki w obliczu trwającego konfliktu za naszą wschodnią granicą. W efekcie to właśnie surowce i przemysł dominują wśród rekordzistów, w przeciwieństwie do rynków rozwiniętych, gdzie stery przejęły technologie.

Jednak majowa zadyszka pokazuje, że sentyment się zmienia. Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie i reakcja cen ropy zmuszają inwestorów do rewizji portfeli. Marcin Podlacki, śledzący rynek ekspert, podkreśla, że choć hossa wciąż trwa, liderzy wzrostów mogą się przetasować. W centrum uwagi inwestorów znalazły się takie spółki jak Orlen, CD Projekt czy JSW, choć każdy z tych wyborów niesie odmienne ryzyko.

Perspektywa: Co dalej?

Większość raportów maklerskich wciąż brzmi optymistycznie – niemal 90 proc. analiz publikowanych w ostatnim miesiącu implikuje zwyżki. Średnia różnica między cenami docelowymi a obecnymi kursami wynosi około 18 proc. To sugeruje, że rynek nie jest jeszcze wyczerpany, a kapitał rotuje w stronę spółek wartościowych. Warto jednak pamiętać, że rekordowe dywidendy, jak ta wypłacona przez Orlen, wyglądają świetnie na papierze, ale w zestawieniu z europejską konkurencją tracą na atrakcyjności, gdy weźmiemy pod uwagę silny wzrost kursu akcji.

Gdzie szukać okazji?

Dla inwestora kluczowe jest rozróżnienie między "hype’em" a solidnymi mnożnikami. Przykładem spółki, która według ekspertów wciąż broni się wyceną, jest Kruk. Przy wskaźniku C/Z na lata 2026–2027 na poziomie 7,3x–8,4x, pozostaje ona relatywnie tania na tle szerokiego rynku. Z kolei w sektorze handlowym, analitycy z DM BDM widzą szansę w LPP, argumentując to rozwojem marki Sinsay i dyskontem, z jakim spółka jest obecnie wyceniana.

Rynek znajduje się w punkcie zwrotnym. Inwestorzy, którzy dotychczas zarabiali na surowcach, muszą teraz bacznie obserwować, czy "sprężyna" hossy nie została zbyt mocno naciągnięta. Choć akcje wielu firm wciąż kuszą perspektywami, warto pamiętać, że w "maratońskiej" perspektywie inwestycyjnej, każda korekta jest naturalnym elementem oczyszczającym parkiet z przewartościowanych podmiotów.

By Priya Nair
Political Correspondent

Priya Nair covers parties, elections and the business of power for PoliticalPedia.